Wa

CIECH

Link 31.05.2010 :: 22:49 Komentarze (3)

IMG_2788-91


IMG_2721


IMG_2801-4


IMG_2722-3


IMG_2794-5


IMG_2809


IMG_2812


IMG_2811


IMG_2819


IMG_2818


IMG_2763


IMG_2747-50


IMG_2783-86


IMG_2883


IMG_2829-30


IMG_2875


IMG_2844


IMG_2833


IMG_2851-54


IMG_2865-7
Tutaj większa wersja.


IMG_2779


IMG_2774-5


IMG_2771-2


IMG_2923


Stosunkowo niedawno dotarły do mnie wieści że jeden z oryginalniejszych budynków w Warszawie niechybnie legnie w gruzach, a koniec jego może być już bliski. Wydano nawet pożegnalne przyjęcie. Znalazłszy wolną chwilę pognałem w te pędy, aby uwiecznić nieodległego denata, dziś już smętnie porzuconego. Za wiele momentów tego typu umknęło w codziennej gorączce (tudzież codziennemu zamuleniu), by ryzykować zaprzepaszczenie kolejnego. Ów skazaniec to biurowiec Ciechu przy ulicy Powązkowskiej 46/50.

Wystawiony na sprzedaż w zeszłym roku (cena wywoławcza – 25 mln zł), zbyt ekstrawagancko gospodarujący powierzchnią, zbyt zdewastowany, zbyt odstający od współczesnych najwyższych standardów biurowych, aby szeregowy inwestor był skłonny zainwestować w niego fortunę, niezbędną dla przeprowadzenia generalnego remontu. Ciech, peerelowska bogata centrala handlu zagranicznego, postawiła ten budynek jako symbol swojej potęgi, pałac własnego sukcesu. Pałac którego budowa trwała dłużej niż użytkowanie (1991-2008). Projekt z przełomu lat 60/70-tych, wkrótce potem wdrożony do realizacji, zakończony 20 lat później, wraz z dziwnymi dobudówkami częściowo przysłaniającymi najbardziej imponujący, dubeltowy, odwrócony zigurat. Nie jedyna to siedziba Ciechu, której się pozbył ostatnio. W 2008 sprzedano za 30,5 mln zł Komisji Nadzoru Finansowego świetny biurowiec przy Jasnej 12 (Leon M. Suzin, 1950-51), obecnie całkowicie wybebeszony, w trakcie generalnego remontu. Ciech natomiast ulokował się w wynajętych pomieszczeniach, w bezpłciowym, nowoczesnym i zadbanym budynku w okolicach metra Wilanowska. Proces może smutny, ale nie bez precedensów (chociażby przeprowadzka GM w Detroit, ze stylowej siedziby do mocno średniego wieżowca – choć pewnego rodzaju oryginalności nie można mu domówić). Sprzedaże budynków wiązały się z procesem „dezinwestycji”, były tylko jednym z jego elementów, a celem było zmniejszenie zadłużenia (ówcześnie ponad półtora miliarda złotych). Co ciekawe jeszcze w roku 2007 firma sfinansowała remont fasady barokowego pałacu Krasińskich (700 tys. zł, elewacja widoczna częściowo tutaj) – chwała jej za to. Jednocześnie na działce sąsiadującej z Ciechem na Powązkowskiej planuje się budowę nowych budynków (początkowo odgrażano się że dwa biurowe i dwa mieszkalne, później w piśmie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Warszawie pojawiały się budynki biurowe i hotelowe z usługami) poprzez spółkę stworzoną z inwestorem zewnętrznym.

Wracając do naszego uroczego pustostanu. Położony w stosunkowo odludnej okolicy. Pomiędzy cmentarzem (Cmentarz Wojskowy na Powązkach), skrajem dzielnicy przemysłowej (Żoliborz przemysłowy), skrajem osiedla mieszkaniowego, w pobliżu trasy AK (S8), w dużym stopniu w otoczeniu terenów do zagospodarowania od nowa (plany miejscowe w tworzeniu). Wyeksponowany na dużej, w większości niezabudowanej działce. Z daleka imponuje nietypową sylwetą wspominanego odwróconego ziguratu. Zaprojektowany przez Czechów, bliźniaczy dla podobnej (nieco niższej – o 3 piętra) realizacji na terenie Czechosłowacji, poźnomodernistyczny budynek-rzeźba. Spotkałem się z wieloma drwinami, skupiającymi się wokół odejścia od zasad prostoty, prymatu funkcji, oszczędności w operowaniu środkami. Faktycznie to wszytko tu widać. Jednak jest to typowe dla tego okresu i nieodmiennie mnie zachwyca. Ornament musiał wcześniej czy później powrócić, operując już innymi środkami. To co może być problematyczne dla właściciela/konserwatora może jednocześnie cieszyć oko przechodnia. W tym przypadku to co negatywnie rzutuje na odbiór to jakość materiałów. Też raczej typowa dla czasów i realiów politycznych. Trudne dla zdobycia na elewację dla architektów aluminium wygląda na zasyfione, szklane panele zabrudzone od środka, posadzki się kruszą tu i ówdzie. Odpadają niektóre listwy. Tylko wszechobecne marmury trzymają się stosunkowo dobrze (pamiętamy – pałac). Takie to już piętno tych czasów, oraz braku należytego utrzymania bieżącego. Jednocześnie budynek nie przestaje imponować zwalistą bryła niemal unosząca się w powietrzu, dynamicznymi perspektywami widocznymi w jego pobliżu, rytmiką powiększających się segmentów, dodatkowo zróżnicowanych w poziomie o pół piętra pomiędzy obiema „wieżami”. Wężem klatki schodowej spajającej obie części. Razi niska dobudówka (poza oryginalnym projektem – racjonalizatorska prowizorka w poszukiwaniu zaginionej powierzchni) od zachodu, wykończona o wiele gorzej, momentami kryta płytkami ceramicznymi żywcem wyciągniętymi z kibla Jaruzelskiego. Generalnie jednak budynek jest równie efektowny jak była jego budowa – wieloletnia, niekończąca się, z piętrami budowanymi od góry, kolejno zawieszanymi do trzonu. Tego typu budowy stanowiły wspaniałe place zabaw dla dzieci w całej Polsce. Niech i to wspomnienie o budynku przetrwa.

Pod koniec żywota biurowca oblegli go artyści. Nicolas Grospierre (współtwórca wystawy „Hotel Polonia. Budynków życie po życiu”, nagrodzonej Złotym Lwem na 11. Biennale Architektury w Wenecji) zorganizował instalację „Szklana pułapka” - plakat. Z okazji ekspozycji odbył się pożegnalny koncert. W grudniu kręcono tutaj film, później także jeden z seriali. W styczniu wykonano instalację świetlna, rzucono na elewację trójwymiarowy model budynku, tak aby stał się wielkim trójwymiarowym ekranem (Studio Puenta). Widać że budynek to nietuzinkowy, i już u swego schyłku wywołuje ferment. Wielka szkoda że zniknie z panoramy miasta, zabrakło mu szczęścia, trafił na zły czas, niedoceniony, niedoinwestowany. Chciałoby się zakrzyknąć: nie burzcie!, ale chyba daremny byłby to okrzyk.






           


wa.fotolog@gmail.com
© Wa

Archiwum

2011
kwiecień
luty
2010
październik
wrzesień
sierpień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik

Linki

forum rozwoju warszawy
siskom
skyscrapercity
warszawa przedwojenna
bryła
eela
żwawy żbik
senq
pod ziemią
trzaskprask
nudne pocztówki
bartpogoda
filosss
shorpy
eyes like lenses