IMG_5133-5
Tutaj większa wersja.

    Ameryka Panie! Wieżowce i wszechobecne parkingi, niczym w typowym substandardowym dałntałnie zza kałuży. Nawet autoplagiat Gehrego stoi w L.A. w bliźniaczym otoczeniu (tylko tam wieżowce wyższe, parkingów więcej – w tym piętrowe, jak u nas na zadupiu dla przesiadek na metro, no i ulice bardziej bezludne). W takim Londynie mogą narzucić deweloperowi, aby budował wieżowiec bez parkingu (ach, kocham te ślepe ściany przez kilka pięter w ścisłym centrum naszego metropolis, łącznie z powstającą Złotą 44), mogą ogłosić że celem na organizowanej niedługo olimpiadzie będzie aby żaden gość nie przyjechał samochodem. U nas decydującą kwestią są zaszłości lat minionych, kompleksy których ostatnie lata konsumpcji nie zdążyły jeszcze zaleczyć, przemożna potrzeba zmotoryzowania się, dojechania wszędzie samodzielnie, tkwienia w korkach, parkowania gdzie popadnie i złorzeczenia na tych złych decydentów którzy nie przystosowali jeszcze każdego kawałka przestrzeni dla człowieka przyszłości, który dawno odrzucił barbarzyńskie naleciałości człowieka chodzącego, tudzież korzystającego z „bydlęcych” form komunikacji. Inteligentny człowiek wszystko zracjonalizuje, a w ciemię bici nie jesteśmy.

    Jeśli rozmawiamy o tym konkretnym miejscu, to pod wieloma względami decydujący jest jakże typowy splot okoliczności. Powstający latami w bólach plan miejscowy, wyjątkowo mocno zagmatwane kwestie własnościowe, PKP. Przydałaby się północna pierzeja Alej, ze dwa wysokościowce od JP2, może jakiś mały placyk wewnątrz kwartału. No i lokalne uliczki/ciągi spacerowe. Wbrew moim standardowym lamentom, nie jest aż tak źle jak we wspominanych na początku dałntałnach. Wokół jest sporo dobrego, a i lokalne zagłębia badziewia w końcu zostaną wyparte. Mocno w to wierzę. Na razie jednak jest jak jest, jeszcze ta szmata widoczna na kamienicy po prawej...
Name:

Komentarze:

22.08.2012, 15:49 :: 95.170.181.121
kERwGAIynpMPgkpy
Hej! Polecam lekturę , krenoktnie niedopowiedzenia prawdy. Łąkowe śmietankowe i 3/4 osf3b dopowiada sobie masło! . A to masło nie jest, bo masło musi mieć minimum 82-83% tłuszczu. Jest więc to margaryna lub miks maślany mimo, że sugeruje się inaczej.Zgadzam się, że bywa gorzej często udział procentowy tłuszczu jest niższy, a informacja o tym jeszcze bardziej ukryta. Ale nie zmienia to faktu że mamy tu do czynienia z manipulacją. Sprzedaje się margarynę, a sugeruje, że pełnowartościowe masło. Jeśli mi nie wierzysz polecam przeszukanie stron internetowych Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta i poczytanie sobie, ile kar nałożyli na producentf3w miksf3w maślanych stosujących identyczny wybieg? Jeśli to nie byłoby oszustwo, to za co byłyby te kary?