Wa

LEGIA

Link 01.12.2008 :: 12:23 Komentarze (0)

IMG_3799


IMG_3800


IMG_3765


IMG_3769


IMG_3787


IMG_3784


IMG_3771


IMG_3792


IMG_3796


IMG_3803



    Stadiony piłkarskie Warszawy przeżywają rozwój, spektakularny i nie mający swojego odpowiednika w przeszłości. Którego to rozwoju początkowe stadium stanowi niemalże kompletna rozpierducha. W przypadku stadionu przy Łazienkowskiej rozpoczęło się naprawdę przed chwilą, a już większość stadionu została rozniesiona (dokładniej - rozwieziona). Zaleta skomplikowanej konstrukcji w postaci wału ziemnego.

    Parę uwag natury osobistej. Swego czasu marzyłem o inwestycji podobnej do tej. Stanem naturalnym dla polskiego kibica, był przez lata stan głębokiego zawstydzenia. Zawstydzenia poziomem piłkarskim krajowych futbolistów, zawstydzenia stanem infrastruktury. Lata dynamicznego rozwoju gospodarczego, organizacja mistrzostw europy i związany z tym odpowiedni klimat polityczny dla inwestycji tej natury, spowodowały w końcu wspomniany na początku rozwój, fale projektów, a i ostatecznie realizacji w toku. Pięknie? Pięknie. Ale tylko z punktu widzenia owego zawstydzonego kibica. Przeciętny Warszawiak jednak niezwykle rzadko wybiera się obserwować rozgrywki piłkarskie na żenującym poziomie polskiej ligi, do społu z wulgarnymi łysolami (nie zmieni się to specjalnie zakładając nawet pełną widownię na nowym obiekcie – to po prostu ciągle stosunkowo mała grupka ludzi). Częściej natomiast zdarza mu się przemieszczać z pracy, szkoły, domu, tysiąca innych miejsc, w tysiące innych miejsc. Częściej kupuje mieszkanie w nowo powstającej dzielnicy mieszkaniowej nie posiadającej szkół, przedszkoli, przychodni. Częściej zdarza mu się poruszać ulicami Śródmieścia wciąż zbyt często przypominającymi bardziej chimerę chaotycznego parkingu i autostrady, a nie nowoczesną, uporządkowana i przyjazną przestrzeń miejską. Jednak na te, jak i na wiele innych żywotnych zapotrzebowań miasta i jego mieszkańców zabraknie w dużym stopniu finansowania. Miasto mądrze rządzone powinno mądrzej dobierać swoje priorytety (szczególnie gdy kilometr od tego stadionu buduje się Narodowy na 55 tys. ludzi). Odnoszę wrażenie ze decyzja o budowie z miejskiej kasy była decyzją bardziej bazującą na owym wstydzie i jego politycznych konsekwencjach, bardziej na nastroju chwili, bardziej na obawie przed zarzutami oponentów o nieudolność przy przedwyborczych podsumowaniach, niż rzeczywistych potrzebach miasta. Żeby nie było żem kompletny malkontent, wolę jednak niegospodarność władzy, której owocem są stadiony, a nie dotacje dla górników, stoczniowców, kolejarzy, rolników czy innych darmozjadów. Taka trochę mniej doskwiera.





           


wa.fotolog@gmail.com
© Wa

Archiwum

2011
kwiecień
luty
2010
październik
wrzesień
sierpień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
luty
styczeń
2008
grudzień
listopad
październik

Linki

forum rozwoju warszawy
siskom
skyscrapercity
warszawa przedwojenna
bryła
eela
żwawy żbik
senq
pod ziemią
trzaskprask
nudne pocztówki
bartpogoda
filosss
shorpy
eyes like lenses